Recenzja drzeworytów z cyklu Figura (I-VIII) – autor Henryk Balcewicz

Sebastian Skowroński, Figura I, drzeworyt, 42x60cm, papier Canson Edition (57x77cm)
Sebastian Skowroński, Figura I, drzeworyt, 42x60cm, papier Canson Edition (57x77cm)

„Drzeworytnictwo to sztuka archaiczna, znawcy oceniają, że tylko malarstwo naskalne jest starsze.

Sposób powielania odbitek przypomina technikę reprodukcji fotograficznych. Tu jednak możliwości są odmienne. Fotografujący wybiera gotowy obiekt, a drzeworytnik tworzy obiekt, który później powieli. W tym jest główny trud: koncept i jego realizacja poprzez „wydłubanie” w niełatwym do modelowania tworzywie – w drewnie.

W czasach, kiedy „wszystko już było”, kiedy rolę kunsztu artystycznego pełni nowatorstwo, a status artysty mają rozmaici skojarzeniowcy, instalatorzy-synkretyści, turpiści i degradatorzy realizmu, a prowokacja i eksces artysty są tolerowane jak „nowe szaty króla”, istnieją jeszcze, jakby przetrwalniki – rzeźbiarze, pejzażyści, drzeworytnicy.

Sebastian Skowroński, Figura III, 2011, drzeworyt, 60x42cm, papier Canson Edition (77x57cm)
Sebastian Skowroński, Figura III, 2011, drzeworyt, 60x42cm, papier Canson Edition (77x57cm)

Sebastiana Skowrońskiego znam osobiście. Galeryjka ośmiu drzeworytów, które mi podarował (I – VIII), ma ten sam podmiot-kobietę (dziewczynę?) w ośmiu konfiguracjach.

Nie dziwi, że młodego artystę fascynuje ta „lepsza połowa świata”. Drzeworyty Sebastiana prezentują, czy sugerują (brak tytułów prac) nastrój postaci, zadumę, refleksję, ale dwie z ośmiu, są dynamiczne (IV i VI). Na odbitkach widać fakturę drzeworytu – słoje drewna, ulubionego tworzywa artysty, tworzywa naturalnego, bo kontakt z naturą ma – jak deklaruje autor – dla niego duże znaczenie.

Z ciemnego tła odbitek wyłaniają się białe kontury kobiet i wypełniające je białe, wabrane detale, nakreślające wizję.

Język tych drzeworytów to nie tylko oszczędny konkret, ale i sugerowany podtekst (nastrój), w którym kryje się radość odczytywania dzieła sztuki, tak jak we współczesnej metaforyce poetyckiej – przenośnie. Czasami owe przenośnie są tak wyrafinowane i mętne, że dziesiątki lat temu T. Boy-Żeleński zaproponował, by poeta narysował to, co jego przenośnia wyraża…

Sebastian Skowroński, Figura VI, 2011, drzeworyt, 42x60cm, papier Canson Edition (57x77cm)
Sebastian Skowroński, Figura VI, 2011, drzeworyt, 42x60cm, papier Canson Edition (57x77cm)

 

 

Jedną z miar artyzmu jest niewątpliwie komunikatywność dzieła, ale w dziedzinie sztuki nie ma sztywnych kryteriów, są zaś zawsze: konkretny nadawca (artysta) i konkretny odbiorca („konsument” sztuki).

W moim odczuciu, drzeworyty S. Skowrońskiego sugestywnie emanują nastrój tych nienazwanych postaci, co nie znaczy, że dla wszystkich jednakowo, wszak fascynacja kobietą zawsze była dla mężczyzny zagadką.

Henryk Balcewicz (filolog)”

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CommentLuv badge