dwa_światy

53 wpisy

Dwa światy XXVIII

Sebastian Skowroński, Dwa światy XXVIII, 2015, rysunek, piórko + druk wypukły 1/1, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Sebastian Skowroński, Dwa światy XXVIII, 2015, rysunek, piórko + druk wypukły 1/1, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Kolejny obraz „Dwóch światów” utworzony z połączenia dwóch technik – rysunkowej i graficznej. Do subtelnego rysunku wykonanego piórkiem, dołączyłem bardziej surową w formie grafikę.

Pierwotnym moim zamysłem było oddanie czarnego kształtu graficznego, wtopionego w delikatną siatkę, uzyskaną z piórka ze stalówką dającą cienką, rysunkową kreskę. Lecz coś w środku mnie nie pozwalało mi pozostawić obrazka na tym etapie. Stąd końcowy rezultat jest inny od zamierzanego, rozszerzony o pewnego rodzaju organiczne kształty, które sądzę, iż urozmaicają graficzno-rysunkową kompozycję.

Dlaczego tak ciemne elementy w „Dwóch światach”? Możliwe że kreując w nowy sposób cykl dotyczący materialno-duchowej rzeczywistości, chcę mocniej zwrócić uwagę na treści wypływające z nieświadomości. Czyż tak nie dzieje się w praktyce, w wewnętrznych poszukiwaniach, psychologicznych wędrówkach? Coś trzeba odszukać w głębinach świadomości, tej płytszej i głębszej, i wydobyć (pokazać) na zewnątrz.

Dwa światy XXVII

Sebastian Skowroński, Dwa światy XXVII, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Sebastian Skowroński, Dwa światy XXVII, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

No i cóż widać tym razem w „Dwóch światach”? Jakieś podpory, podstawki i dwa poziomy. Czego? Świadomości, a może gruntu, który ciągle nie może się ujednolicić. Rysunek można i tak odczytać, że stanowi obraz: podświadomości na dole kompozycji i świadomości na jej środku. Obszar powyżej może określać nadświadomość. Oznaczałoby to znaczne zbliżenie się nadświadomości do ogólnej świadomości.

Dwa światy XXVI

Sebastian Skowroński, Dwa światy XXVI, 2015, rysunek, piórko + druk wypukły 1/1, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

W numerze XXVI „Dwóch światów” pojawia się dodatkowo grafika. Rysunkową szarością połączoną z graficzną czernią chciałem mocniej ukazać w kompozycji przeciwieństwa, dwa przeciwległe bieguny a zasadniczo istnienie tego ciemniejszego. Obecność nie tylko światła, ale i również ciemności. Takie przedstawienie graficzno-rysunkowe jest przyznaniem się przed samym sobą, że cienie istnieją, „wypływają” kiedy dobijam się do Nieświadomości. Jak je odbieram, to już zależy od moich zdolności do ich zaakceptowania.

Dwa światy XXV

Sebastian Skowroński, Dwa światy XXV, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Sebastian Skowroński, Dwa światy XXV, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

„Dwa światy XXV”, to wykonanie podobne do tych, które trochę w mniejszym stopniu przypominają światy znane z początku tego cyklu. Pełna integracja, już nie ma osobnych rzeczywistości, reprezentujących przestrzenie fizyczne i duchowe. Pewną zmianą może być także to, iż łatwiej coś „wypatrzyć”, zinterpretować w pewien sposób w abstrakcyjnej gęstwinie form, kształtów, linii, w której przejawiają się badane wciąż przeze mnie dwa światy. Wygląda na to, że sięgam do coraz to głębszych pokładów podświadomości. Wiąże się to z większym rozświetleniem, łączeniem Materii i Ducha, akceptowaniem obu poziomów świadomości.

Dwa światy XXIV

Sebastian Skowroński, Dwa światy XXIV, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Sebastian Skowroński, Dwa światy XXIV, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Inny obraz „Dwóch światów”. Mniej zróżnicowana tonalność, więcej jest obłości w tej formie. Integracja światów zacieśnia się już do tego stopnia, że trudno jest rozpoznać 2 odmienne obszary rzeczywistości. Zachowana subtelna struktura wypełniająca białą kartę akwarelowego papieru. Cykl rysunkowy ma coraz wyraźniejszą tendencję do upraszczania formy, z jakiej składają się „Dwa światy”. Poszczególne kszałty zajmują większą przestrzeń i są ujednolicone.

W moim przekonaniu może to oznaczać głębszą zmianę w moim wnętrzu; być może już się to zainicjowało. Nawet jeśli proces się rozpoczął, będzie trwał nadal i na potwierdzenie tego faktu z pewnością pojawią się kolejne zapisy materialno-duchowej egzystencji, które może powiedzą coś więcej.

Dwa światy XXIII

Sebastian Skowroński, Dwa światy XXIII, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Sebastian Skowroński, Dwa światy XXIII, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Oba światy połączone siateczką kwadracików. Ciężka forma jednego obiektu i dużo lżejsza drugiego pozwala bez problemu określić charakter każdego z nich. Kształt materii zaakcentowany grubszą linią, podkreślającą ten fragment kompozycji. Mentalny obszar zaznaczony delikatnym rysunkiem, składającym się z kwadracików i kółeczek.

Niektóre z moich prac „Dwa światy”, w szczególności te ostatnie, coraz częściej odkrywają istnienie dodatkowej rzeczy, substancji spajającej w jedność, fizyczne i mentalne aspekty świata. Jest to coś, po czym płynie energia, która zaopatruje. odżywia tkankę rzeczywistości materialnej i duchowej. Tą siłą łączącą mogą być także informacje oraz wiedza.

Dwa światy XXII

Sebastian Skowroński, Dwa światy XXII, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Sebastian Skowroński, Dwa światy XXII, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

„Dwa światy XXII” w swoim kształcie przypominają wahadło zegara, przesuwające się to w jedną to drugą stronę. Kojarzą się z nim niektóre elementy wpisane w formę ukazującą duchowe światy. W górnej części jest kółeczko z jakąś wajchą. Czyżby podpowiedź cyklicznego charakteru świata, podlegającego ciągłej zmianie, odmieniającego się czy przechodzącego z jednego stanu w drugi?

Porusza nami Materia, którą wbudowano w eteryczną, delikatnę przestrzeń myślowo-duchową. Częścią materialnego ciała jest nasz umysł, zablokowany oczekiwaniami, z których wiele nie da się spełnić, a są rezultatem utknięcia gdzieś, w fałszywych przekonaniach, wzmacnianych przez treści płynące z nieświadomości zbiorowej. Paradoksalnie, pragnień nie można spełnić nie dlatego, że to jest niemożliwe, ale z powodu nieświadomego zamykania się na potencjalne możliwości każdej jednostki.

Dwa światy IV

Sebastian Skowroński, Dwa światy IV, 2013, tusz, piórko, 34x29cm, papier Canson Edition 250g do grafiki warsztatowej
Sebastian Skowroński, Dwa światy IV, 2013, tusz, piórko, 34x29cm, papier Canson Edition 250g do grafiki warsztatowej

Dwa światy IV ukazuje pewne ustabilizowanie. Materia jest położona równo, toczy się powoli, ale do przodu. Świat duchowy, zresztą podobnie do materalnego, jest dosyć gęsto zabudowany, wymieniany kolejnymi płaszczyznami, jaśniejszymi bądź ciemniejszymi, o innej strukturze kreski. Obydwa światy, pomimo że są w pewnym oddaleniu, mogą być odbierane w pełnej łączności, a to dzięki podobnej formie, z jakiej składają są ksztłty, mające opisywać obie rzeczywistości.

Dwa światy III

Sebastian Skowroński, Dwa światy III, 2013, tusz, piórko, 34x29cm, papier Canson Edition 250g do grafiki warsztatowej
Sebastian Skowroński, Dwa światy III, 2013, tusz, piórko, 34x29cm, papier Canson Edition 250g do grafiki warsztatowej

„Dwa światy III” wyglądają zupełnie inaczej niż „Dwa światy” nr I czy II. Dwie formy określające odmienne rzeczywistości, fizyczną i duchową, jednak zupełnie inne od wcześniejszych. Przypominają bryły, zawierające w sobie wiele informacji, kształtów w różnym stopniu wypełnionych szarością. To może podpowiadać ogromną złożoność obu światów i aby nastąpiła właściwa łączność i harmonia, należy je zintegrować na wielu poziomiach.

Fizyczność wymownie przedstawiona na samym gruncie, „toczona” z całym bagażem dotychczasowego istnienia. Pokazuje to, że jak zbudowany jest duchowy obszar, taki fizyczny się staje. Czyli jak myślimy, wierzymy, uważamy; ogólnie to, co jest w nieświadomości, buduje się czy inaczej, odtwarza na podłożu widzialnym, materialnym.

 

 

Dwa światy II

Sebastian Skowroński, Dwa światy II, 2013, tusz, piórko, 34x29cm, papier Canson Edition 250g
Sebastian Skowroński, Dwa światy II, 2013, tusz, piórko, 34x29cm, papier Canson Edition 250g

Bardzo elegancko ukazane oba światy; fizyczny i duchowy, materia i góra. Fizyczny podkreśla swym kształtem jego miejsce; jest na dole, co nie oznacza coś gorszego. Jest to cała podstawa dla tego co wyżej, bez niej całość się „zawali”. Jest ona istotna również w chwili bycia świadomością na górze. Trzyma nas, nie daje upaść, niejako ubezpiecza.

Dwa światy XI

Sebastian Skowroński, Dwa światy XI, 2014, tusz, piórko,34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Sebastian Skowroński, Dwa światy XI, 2014, tusz, piórko,34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

W „Dwóch światach XI” powracam do ukazywania kontrastowych płaszczyzn. Najwyraźniej zaczynam takie bardziej lubić, dostrzegać w nich pewne głębsze piękno. Pojawia się za to coś nowego, drobna siateczka łącząca dwa światy. Chcę nią ukazać, jak w dużym powiązaniu one istnieją. Ta siateczka, to jest ta wyjątkowość, unikalność, co wiąże wszystko razem, powodując wzajemne przejawianie się. Każda jednostka, istota jest lustrem dla drugiej.

Dwa światy X

Sebastian Skowroński, Dwa światy X, 2014, tusz, piórko,34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Sebastian Skowroński, Dwa światy X, 2014, tusz, piórko,34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

W kolejnej odsłonie cyklu na temat Ducha i Materii, czyli „Dwa światy X”, prawie zupełnie znika element ukazujący stronę duchową; także i ten odpowiadający materii jest skurczony. W tym rysunku powracam do grubszej linii konturowej, co jest uzasadnione formalnie. Ciemne płaszczyzny, zdają się przeplatać z jasnymi. Minimalistyczny obrazek, a jednocześnie czytelny i konkretny. Jest to jeden z moich najbardziej ulubionych prac z cyklu Dwa światy.

Dwa światy I

Sebastian Skowroński, Dwa światy I, 2013, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 285g
Sebastian Skowroński, Dwa światy I, 2013, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 285g

Tak przeglądając swoje prace zorientowałem się, że na swoim blogu nie opisywałem jeszcze pierwszej części z cyklu Dwa światy! Cóż za niedopatrzenie 🙂

Praca „Dwa światy” to nie początek mojej przygody z piórkiem i tuszem chińskim. Wcześniej były próbne rysunki na szkicowym papierze. Niemniej jednak, moment w jakim zacząłem rysować duchowe rzeczywistości połączone z materią, stanowi dla mnie duży przełom i ten cykl jest dla mnie dziś bardzo istotny. Zacząłem bowiem dostrzegać duże możliwości kreacji w dziedzinie rysunku, który stopniowo coraz bardziej uważałem i szanowałem, stosując coraz to lepsze papiery; Hahemuhle o dużej gramaturze, jeden przeznaczony do technik wodnych, a drugi z gatunku tych szlachetnych, stosowanych do grafiki warsztatowej. Oba świetnie się sprawdzają w tworzonych przeze mnie rysunkach. Tusz łatwo wchłania się, tworzy matową warstwę czerni, a kreski stawiane na takim podłożu są bardzo delikatne.

Dwa światy XXI, rysunek, tusz, piórko

Dwa światy XXI, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Dwa światy XXI, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Powstał już rysunek „Dwa światy XXI”, myślę że to całkiem ładna liczba. Jak widać, przedmiot moich poszukiwań, kształtem ciągle upodabnia się do większości prac z tego cyklu. Sama forma jest zdecydowanie bardziej uproszczona, nie tak skomplikowana, jak w wielu poprzednich „Dwóch światach”.

Moją intencją było ukazanie charakteru materii, z jakiej składają się obszary świata materialnego i duchowego. W materialnym „budulec” jest cięższy, bardziej zagęszczony, ciemniejszy. W końcu to podstawa, której zadaniem jest trzymać, być podporą dla całej reszty. W duchowej części, to spoiwo, rozciągające się przez bezkresną przestrzeń jest zdecydowanie bardziej subtelne, stanowi sieć, łączącą wiele jednostek świadomości. W dodatku sięga do świata fizycznego, wpływa na niego, przenikając czy łącząc się na głębszym, atomistycznym poziomie. Jednak tę integralność obu obszarów, staram się odkrywać i podkreślać w cyklu „Dwa światy” już od dłuższego czasu, conajmniej od chwili gdy te zaczęły się łączyć.

Dwa światy XX, rysunek, tusz

Dwa światy XX, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Dwa światy XX, 2015, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

„Dwa światy XX”. Kontrast między „górą” a „dołem”, fizycznością a duchowością. Podstawa w jednym tonie, z białymi elementami wkomponowanymi do wewnątrz. Górna część kompozycji zróżnicowana i tonalnie, i pod względem kształtów, ma przyciągać uwagę. To tutaj, w pierwiastku duchowym jednostki ludzkiej, upatruję podłoże prawdziwej natury Człowieka, źródło wiedzy o nim samym. W opisie do wcześniejszego rysunku tego cyklu prac, „Dwa światy XIX”, pisałem o istocie podstawy, jej ważności dla codziennej egzystencji człowieka. Owszem, bez tej bazy, właściwego podłoża, „zdrowe” poruszanie się w rzeczywistości będzie utrudnione. A w tym miejscu, w obszarze duchowym, jest cała esencja, podglebie, jakby punkt wyjścia, Matka naszego istnienia.

Dwa światy XIX, 2015, tusz, piórko

Dwa światy XIX, 2015, rysunek, tusz, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Dwa światy XIX, 2015, rysunek, tusz, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Zupełnie nowy, świeży rysunek, wykonany tuszem i piórkiem, z cyklu Dwa światy – numer już XIX. Znacznie różni się od wcześniejszych prac. W ostatnim czasie zacząłem zastanawiać się, czy nie czas już kończyć temat duchowych światów. Sądzę teraz, iż to wykonanie pokazuje, że byłoby za wcześnie na taki krok. Forma o zdecydowanie mocnym zarysowaniu podstawy, takim akcentującym wręcz. A ostatnie moje obrazki „Dwóch światów” już „tradycyjnie” w jednym kawałku. Ten akcent na materię, fizyczność, nie jest zapewne przypadkowy. Określa ważność, priorytety; pokazuje, że do zbudowania czegoś silnego, odpornego na wszelkie życiowe zawirowania, niezbędny jest mocny, wytrzymały fundament.

Dwa światy XIV, 2014, tusz, piórko, 34×29

Dwa światy XIV, 2014, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle_300g
Dwa światy XIV, 2014, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle_300g

Nie jestem pewien, może to mylne odczucie, ale trochę to wygląda tak, jak ucieczka. Świat fizyczny gdzieś odchodzi, upada, może wymaga przebudowy albo nawet zbudowania na nowo, od podstaw.

W świecie mentalnym dostrzec można wyodrębniającą się jego część. Jest jasna, najjaśniejsza w całym przedstawieniu rysunowym, może świadczyć o pozytywnych zmianach, których nie należy się obawiać. Powstania czegoś nowego, takiej siły kreującej, zarówno w obrębie fizyczności, jak i duchowości. Linie ciągnące się poprzez całą rysunkową kompozycję, podtrzymające całość, sugerują nieuchronny proces lub cykl, jako coś naturalnego, być może „zapisanego”, więc próby jego hamowania na nic się zdają.

Dwa światy XIII – rysunek, tusz, piórko

Dwa światy XIII, 2014, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Dwa światy XIII, 2014, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

„Dwa światy XIII”, to po wcześniejszym przedstawieniu tej tematyki, już jeden świat fizyczności i duchowości. Zanika wyodrębnienie tych dwóch obszarów, aczkolwiek można dostrzec, iż materia sięga wysoko w górę, co odbieram jako potwierdzenie dużego jej wpływu na sprawy wnętrza, a więc na emocje, uczucia i ogólną wrażliwość. Z kolei te emocje kierują naszym życiem na polu fizycznym, co jest kolejnym dowodem na jedność pierwiastków, materialnego i mentalnego. Dlatego sądzę, iż integracja „Dwóch światów” pokazuje dobry kierunek materializowania się formy rysunkowej z omawianego cyklu prac.

Dwa światy XII – rysunek, tusz, piórko

Dwa światy XII, 2014, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Dwa światy XII, 2014, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Numer XII jest moim ulubionym obrazkiem z cyklu rysunkowego „Dwa światy”. W tej części już zauważamy łączenie się dwóch obszarów, materii i duchowości, w jeden „kawałek”, symbolizujący naszą rzeczywistość, w której na co dzień się poruszamy. Ta rzeczywistość jest w równowadze wtedy, gdy te dwa elementy się uzupełniają, pozostając w obopólnym ruchu.

Dwa światy VI – rysunek, tusz, piórko

Dwa światy VI, 2013, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g
Dwa światy VI, 2013, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

„Dwa światy VI” to praca bardzo charakterystyczna, jeśli chodzi o formę. Świat duchowy przedstawiłem bardzo subtelnie, za pomocą ultra drobnych kwadracików, które w oczach patrzącego, „zlewają” się w kropki. Udało się ten efekt osiągnąć dzięki stalówce piórka, które pozwalało na rysowanie niezmiernie delikatnych kresek, które swobodnie opisać można jako włosowate.